piątek, 27 stycznia 2012

Żeby Henio nie był smutny i miał komu podarować swe serce

Dziś ważne wydarzenie dla mojego młodszego synka Kacperka, a mianowicie pierwszy bal przebierańców w przedszkolu - uparł się na Spidermana więc nie poszalałam twórczo. Ale mój starszy syn Kubuś zgodził się, że przebiorę go za diabełka więc strój wymyśliłam sama. Sesja zdjęciowa jak zwykle w biegu, bo troszku nam się zaspało (a raczej mamusia chciała jeszcze poleżeć tzw 5 minut). W przedszkolu będą mieli robione jeszcze zdjęcia przez panią fotograf to wyjdą lepiej. Wymazałam mu jeszcze buzię węglem i wręczyłam widły w dłoń, ahh już nie mogę się doczekać na te zdjęcia. Kacperek trochę oszołomiony całym wydarzeniem, ale za rok już będzie w temacie.

Kubuś
Kacperek
Kubuś z Kacperkiem




Tosia i Henio
 Tak mnie wciągnęło szycie Henia, że postanowiłam uszyć mu towarzyszkę. I tak powstała Tosia, romantyczka o wielkim sercu, która wciąż buja  w obłokach. Mam nadzieję, że przypadnie Heniowi do gustu, jak nie to niestety będę zmuszona uszyć mu inną partnerkę, której podaruje swe serce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz